CHINOOK – WIATR ZNAD OCEANU

CHINOOK - WIATR ZNAD OCEANU
© LEON URBAN | RATOWNICTWO GÓRSKIE

CHINOOK – WIATR ZNAD OCEANU

Jak głosi legenda, dwaj bracia o imionach Lis i Zając (Fox and Hare) zostali wyznaczeni przez starszyznę Północnego Plemienia do misji oswobodzenia ciepłego wiatru Chinook. Wiatr był uwięziony w wielkim skórzanym worku na Południowo-Zachodnim wybrzeżu Oceanu Spokojnego, u ujścia wielkiej Rzeki Columbia, w kraju o nazwie Chinook. Plemiona Północne cierpiały w chłodne lata oraz niezwykle mroźne zimy. Dwaj bracia wypełnili misję. Uwolnili ciepły wiatr, który do dzisiaj ogrzewa prerie. Dociera nawet do Calgary, wieje niezawodnie. Legenda nie wspomina czy z udanej wyprawy wrócili dwaj bracia, czy tylko jeden, Lis?

Lis i Zając mogą być braćmi tylko w legendzie…


Nad ogromnymi przestrzeniami Oceanu Spokojnego tworzy się pogoda zachodnich obszarów USA oraz Kanady. Wiatr znad wielkiej wody wieje w kierunku północno-wschodnim. Napotyka pasma gór. Wspina się ponad grzbietami, zamieniając się w deszcz, śnieg, oziębia się. Po przekroczeniu ostatniego pasma gór, Gór Skalistych, ześlizguje się ze wschodnich zboczy, podgrzewa się adiabatycznie (bez wymiany ciepła).

CHINOOK - WIATR ZNAD OCEANU
© LEON URBAN – ARCHIWUM | RATOWNICTWO GÓRSKIE

Jest suchy, ciepły, porywisty. Pokonuje prawie tysiąc kilometrów. Od Oceanu do Prerii.  Zima pojawia się wielokrotnie, ale nie systematycznie. Pozbawia śniegu rozległe prerie.

Niezliczone stada bizonów miały “dar z nieba”, dostęp do paszy. Prerie były zagospodarowane przez bizony. Niezliczona ilość, tych imponujacych wymiarami stworzeń,  miała tu miejsce do przetrwania. Tak Chinook współpracował z żywym światem.

W środku zimy, Chinook potrafi w ciągu paru godzin zmienić temperaturę z -20°C do +13°C. Śnieg znika błyskawicznie. W wyniku wzrostu temperatury, jak również zjawiska sublimacji, śnieg wyparowuje. Wieje wiatr o zmiennej sile, ciepły, w podmuchach dochodzący do 130 km/godz, a nawet więcej.

Chinook jest klasycznym wiatrem fenowym, doświadczanym w wielu innych lokalizacjach na kuli ziemskiej. Pojawia się w Nowej Zelandii, Argentynie, Chile, w Europie.

W Polsce, w Tatrach i na Podhalu, znany jest pod nazwą Halny. Odczuwalny jest również w Krakowie.  Orawiak występuje na Podbeskidziu (Bielsko), a  Fen w Karkonoszach (Kotlina Jeleniogórska). 

  • We Włoszech wiatr ten nazywają – Favonio
  • W niemieckojęzycznych obszarach Alp – Föhn
  • W Serbii – Fen
  • W Francji – Foehn
  • W Chile – Puelche
  • W Argentynie – Zonda

Charakterystyczne dla wiatru typu fen, jest tworzenie się statycznych chmur od strony ześlizgu ze zbocza. Zjawisko to zostało odkryte po raz pierwszy w roku 1933, w Karkonoszach. Zjawisko odkryli oraz opisali dwaj niemieccy piloci szybowcowi.

Obserwator z Ziemi widzi statyczną chmurę, a masy powietrza są w ruchu. Chmura ma kształt soczewki.

Pamiętam, z czasów gdy mieszkałem w Karkonoszach,  przeważnie jesienną porą, wysoko, wysoko, nad Kotliną, szybowce “stojące” w okolicach chmury o kształcie soczewki. Nad Kotliną szybownicy bili rekordy przewyższenia. A my, w lutym graliśmy w piłkę na zielonej trawie.

Chinook w okolicach Calgary tworzy gigantyczny wał gęstego zachmurzenia nazywany tutaj “Chinook Arch”. Wał chmur powstaje nad grzbietem gór od strony zawietrznej. Powietrze traci resztki wilgoci. Suche powietrze spada w dolinę.

Nagłe zmiany temperaturowe, z minusowej na dodatnią, w czasie zimy, zakłócają rytm biologiczny roślin oraz lasów. Rośliny i lasy budzą się do życia, po czym, po ustaniu ocieplenia wracają do zimy i doznają uszkodzeń.

Ludność zamieszkująca obszary fenowe, aczkolwiek nie wszyscy, odczuwa wpływ wiatru na stan samopoczucia. Ulega się częściej zjawisku irytacji, niepokoju oraz gorszego samopoczucia.

Co niektórych dmucha mocno w plecy i kieruje do najbliższej tawerny…

My w Karkonoszach mamy ten wiatr. Nazywamy go Fen. To nazwa ogólna. Nazwijmy ten wiatr, od południa, od Czech, regionalnie. „Jano”, a może „Kunegunda”?

Dzisiaj dmucha Kunegunda,- powie sąsiad do sąsiada w Szklarskiej Porębie, lub Karpaczu.  Wybacz, jeśli będę w nienajlepszym humorze.

 

Calgary, 11 października 2020

O Leon Urban 12 artykułów
Dzieciństwo (szkoła podstawowa) spędził w Przesiece, Karkonosze. W latach 50 ubiegłego wieku był zawodnikiem "Stali". W latach 1962/1963 pracował jako ratownik sezonowy GOPR w Karkonoszach.