HISTORIA ODZNAKI GOPR

HISTORIA ODZNAKI GOPR
© RATOWNICTWO GÓRSKIE-ARCHIWUM

HISTORIA ODZNAKI GOPR

LISTONOSZ WŁAŚNIE PRZYNIÓSŁ KSIĄŻKĘ STASZKA WŁODYKI Z GRUPY BIESZCZADZKIEJ:

HISTORIA ODZNAKI GOPR

Jest to na pewno pierwsza udana próba zebrania wiedzy o naszej ODZNACE, którą zawsze z nieukrywaną satysfakcją nosimy. Autor wykazał benedyktyńskie zacięcie, tak potrzebne w tego typu wydawnictwach.

Przejrzysty  układ i bardzo dobra grafika oraz znakomite teksty są dodatkowymi walorami, tej tak potrzebnej pozycji.

Wielkie uznanie, nie tylko dla Autora, ale też dla Władz Grupy Bieszczadzkiej GOPR, która niewątpliwie wiedzie prym w ilości wydanych pozycji, nie mówiąc o regularnie wydawanym periodyku; Głos z Połonin.
Myślę, że słowa uznania należą się Naczelnikowi GOPR Jackowi Dębickiemu za wsparcie przede wszystkim finansowe, oraz generalnie za popieranie tego typu działalności, bo przecież z tym akurat w GOPR jest nienajlepiej. Można też „szukać  dziury w całym”; że nie wszystkie odznaki, że nie podano autorów  tych odznak, itp.
Oczywiście można, ale należy zdać sobie sprawę, że Staszek mozolnie zbudował wspaniały fundament na którym wszyscy powinniśmy cegiełka po cegiełce budować historię naszego GOPR-u.
W czasie czytania historii naszej odznaki zrodziły się we mnie wątpliwości: na stronie 11-ej; OD AUTORA, Staszek napisał : „-Wracając do odznaki GOPR z 1978, to Jan Komornicki ustalił jej wygląd……”

Myślę, że była to praca zbiorowa, a palce w niej ”maczał” i to głęboko, Marian T. Bielecki. Pamiętam właśnie dyskusję  z Bieleckim, bo wielu z nas było przeciwnikami tej odznaki.

DO PIĘKNEJ ODZNAKI PRZYDAŁBY SIĘ GALOWY UBIÓR…

Po pierwszym przejrzeniu  wydawnictwa sięgnąłem do moich własnych odznak, tych które dostałem  z racji  mojej pracy  w Organizacji. Zdębiałem, bo naliczyłem ich aż 6. Do tego należy doliczyć jubileuszowe i z zawodów. Będzie tego ze dwadzieścia. Tak więc Staszek swoim wydawnictwem uświadomił nam ratownikom, że i w tej materii jesteśmy dobrzy. 

Uświadomił  też, że do tej pięknej odznaki przydałby się… stosowny galowy ubiór, bo w „polarze” na uroczystych spotkaniach to jakoś „nie bardzo”.

Pamiętam, że za czasów Naczelnika GOPR Jana Komornickiego próbowano wprowadzić  garnitury, ale niewiele z tego wyszło. Może  więc teraz, po wydaniu  tej książki warto wrócić do pomysłu wprowadzenia garnituru galowego? Jesteśmy najbogatszym Stowarzyszeniem ratowniczym w Polsce i powinno nas stać na porządne ubranie pasujące do NASZEJ ODZNAKI.

Staszkowi dziękujemy ZA i prosimy o wydanie poszerzone. Aha! Są jeszcze odznaki unikatowe. Np. w moich zbiorach była odznaka Grupy Tatrzańskiej – o wyprawie w góry Afganistanu. Tym bardziej ciekawa, bo wyprawa do skutku nie doszła. A ile jest takich odznak pochowanych po szufladach?

O Marian Sajnog 182 artykuły
Marian Sajnog - w latach 1973 - 1975 Naczelnik Grupy Sudeckiej GOPR