POŻEGNANIE WOJCIECHA NIETYKSZY

POŻEGNANIE WOJCIECHA NIETYKSZY
© JULIA KACZOROWSKA | RATOWNICTWO GÓRSKIE

POŻEGNANIE WOJCIECHA NIETYKSZY

Pożegnanie Wojciecha Nietykszy wyobrażaliśmy sobie zupełnie inaczej. Nie bacząc na dystans dzielący nas od Warszawy pragnęliśmy towarzyszyć Zmarłemu w Jego ostatniej drodze. Pandemia Covid-19 spowodowała, że nasze plany okazały się niemożliwe do zrealizowania. 

Dzięki uprzejmości Pani Julii Kaczorowskiej, wnuczki Wojciecha Nietykszy, zamieszczamy tu udostępnione przez Nią fotografie oraz opis skromnej ceremonii, która odbyła się w piątek, 20 listopada b.r.:

„Pożegnanie odbyło się na cmentarzu Stare Powązki w  Warszawie. Od bramy cmentarza poprowadzony był pochód z księdzem do rodzinnego grobu Nietykszów. Tam po ceremonii i złożeniu urny na grobie spoczęły wieńce od bliskich osób – rodziny, przyjaciół, kolegów krótkofalowców, od Dziennego Domu Seniora, do którego uczęszczał Wojciech, a także ogromny wieniec od Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Pogrzeb był skromny, jak to w czasach pandemii, ale mimo utrudnień, prócz rodziny i bliskich pojawił się również prezes Polskiego Związku Krótkofalowców Tadeusz Pamięta, prezes Stowarzyszenia Polskiego Klubu UKF Tomasz Ciepielowski oraz przedstawiciel GOPR-u, który przyjechał aż z Bieszczad.”

Wielkie dzięki, Pani Julio!


Za pokonanie wielu uniedogodnień, udział w uroczystości, złożenie wieńca w imieniu GOPR i udostępnienie zdjęć  – serdecznie dziękuję Panu Markowi Kwasiżurowi. Swą obecnością na pogrzebie, Pan Kwasiżur reprezentował Zarząd Główny GOPR, którego jest Członkiem z ramienia Grupy Bieszczadzkiej.

Za okazane wsparcie bardzo również dziękuję Fundacji GOPR.

„Antenka”

O Anna Kokesch - Antenka 182 artykuły
Anna Kokesch - w latach 1972-1974 kierownik administracji Zarządu GOPR

1 Komentarz

  1. Trzeba pamiętać o tych co odchodzą do wieczności i tym samym do historii w ratownictwie górskim . Starsi koledzy ratownicy doskonale pamietają radiotelefony ,,Klimek” i ,,Wawa”” dzięki którym działania w górach były sprawniej prowadzone i dzięki którym uratowano trudne do policzenia istnienia ludzkie. Kostruktor inż. Nietyksza w tamtych czasach nadzwyczajnie podołał problemom za co Jemu chwała oraz zespołowi, który z nim produkował radiotelefony. Pani Anna Kokesch doskonale pisze o tym na blogu Ratownictwo Górskie. Wnuczka p. Nietykszy, Julia Kaczorowska z Filipem Grackim zrealizowała film ,,Legenda Klimka”. Interesujący dokument, który warto obejrzeć. I warto i trzeba, aby każdy , kto chce być ratownikiem górskim poznał historię ratownictwa w Polskich górach. Dodam , że podczas kursu KPP kolega prowadzący wykłady znalazł czas właśnie na historię naszych działań. Pomysł godny uwagi i podkreślenia chyba zwłaszcza dzisiaj, kiedy (bez obrazy) młodsi koledzy wszystko wiedzą bo sobie wygooglują i wystarczy. Troche się rozpisałem , ale to z poszanowania dla tych wszystkich , którzy odeszli w góry niebieskie na wieczny dyżur.

Komentowanie jest wyłączone.