ŚMIGŁO W SUDETACH – NADZIEJE A RZECZYWISTOŚĆ

 

ŚMIGŁO W SUDETACH – NADZIEJE A RZECZYWISTOŚĆ

XX lat współpracy ZLS Wrocław – GOPR Sudecki

Śmigłowiec w Grupie Karkonoskiej GOPR.

Żargon użyty w tytule zapożyczyłem od Kolegów Ratowników, którzy przyjaźnie i krótko ochrzcili śmigłowiec Mi-2  SP-WXM podczas mojego pierwszego lądowania przy Strzesze Akademickiej 27 czerwca 1980 roku. Określenie to sugerowało niejaką zażyłość z tym latającym „aparatem” jak również znajomość specjalistycznej problematyki. Sugestia nie była bezzasadna, bo przyjęcie na lądowisku tuż pod Strzechą odbyło się zgodnie ze wszystkimi kanonami  „sztuki”- ratownik ustawiony w literkę Y przyzwalał na lądowanie we wskazanym miejscu i na zalecanym kierunku, a zapalona świeca dymna informowała  o szczegółach: aktualnym kierunku i sile wiatru.

W stosownej odległości, ale w zasięgu wzroku ustawiła się liczna grupa ratowników w czerwonych swetrach. W takim komforcie „śmigłem” w terenie jeszcze nigdy nie lądowałem. Bo jeżeli w locie sanitarnym zdarzały się losowe lądowania w terenie przygodnym, to tylko pilot z powietrza decydował o przydatności miejsca i kierunku lądowania, bez żadnej pomocy i potwierdzenia z ziemi.

 

ŚMIGŁO W SUDETACH - NADZIEJE A RZECZYWISTOŚĆ
Nowy Targ 1989 r. prezentacja nowych technik ratownictwa z zastosowaniem śmigłowca. © Archiwum Autora

 

Serdeczne przywitanie i szybka wymiana zdań po wygaszeniu silników i zakończeniu obowiązującej załogę procedury świadczyła o dużym zainteresowaniu  gospodarzy – uczestników zaplanowanego szkolenia w zakresie wykorzystania śmigłowca do ratownictwa w górach. Zainteresowanie techniką było ogromne, ale również  były podchwytliwe pytania testowe i baczne spojrzenia na tego, który przyprowadził „śmigło”.

Wiadomo – Ratownicy.  Spostrzegawczy, praktyczni, przewidujący…  Chcieliby  wiedzieć wszystko na temat tego, od którego często będzie zależało powodzenie lub niepowodzenie akcji, od którego będzie zależało ich bezpieczeństwo, a może i życie…  Wszak zaufanie  w ratownictwie w akcjach zespołowych  jest sprawą podstawową.

Pierwsze lody zostały przełamane  przy  gorącej  herbatce i niebawem spotkaliśmy się na zajęciach teoretycznych w sali schroniska. Miałem wiele do przekazania, ponieważ przygotowałem się bardzo przykładnie, aby nie zawieść oczekiwań. Było to przecież pierwsze  zaplanowane w Sudetach metodyczne szkolenie ratowników Karkonoskiej Grupy GOPR  w ramach współpracy z  ZLS – Wrocław i w oparciu o istniejący już  „Program szkolenia ratowników GOPR w ratownictwie z powietrza”.

Program ten, opracowany przez pilota Tadeusza Augustyniaka z ZLS w Krakowie i st. instr. rat. górskiego Macieja Gąsienicy z Grupy Tatrzańskiej GOPR, a uzgodniony z Centralnym Zespołem Lotnictwa Sanitarnego w Warszawie i zaakceptowany przez Komisję Szkolenia oraz Szefa Wyszkolenia GOPR, zatwierdzony został  20 grudnia 1978 roku. [1]

 

ŚMIGŁO W SUDETACH - NADZIEJE A RZECZYWISTOŚĆ
Karłów, 1989, Ćwiczenia pod Strzelińcem © Archiwum Autora

 


[1] Program dla obydwu stron szkolących się był przejrzysty, zwarty i zrozumiały. Wynikał z wielu dotychczasowych doświadczeń ratowników górskich i pilotów lotnictwa sanitarnego z Sanoka, Katowic, a w szczególności  z Krakowa – położonych w bezpośrednim sąsiedztwie gór. Pierwsze bowiem, pionierskie loty w polskie góry zapoczątkowane zostały w Bieszczadach w roku 1958, a w latach 1960-1963 włączyły się w różne akcje pozostałe Zespoły usytuowane na terenie Beskidów, Podhala i Tatr. Pierwszy lot ratowniczy w polskich górach  zarejestrowany w dokumentach wykonał w lutym 1961r. na śmigłowcu SM-1 inż. J. Kozłowski, pilot katowickiego ZLS przewożąc wraz z ratownikami GOPR dwie zaczadzone osoby z Rysianki do szpitala. Z biegiem czasu rosło doświadczenie pilotów i ratowników, polepszała się organizacja wylotów i akcji. W 1975 roku w wyniku porozumienia między Stacją Pogotowia Ratunkowego w Krakowie a zarządem GOPR w Zakopanem  zostało zawarte porozumienie, na mocy którego w zimowej stolicy Polski powstała filia krakowskiego ZLS. W praktyce oznaczało to bazowanie obok zakopiańskiego szpitala, co z kolei przełożyło się na dużą dyspozycyjność śmigłowca i kolosalne usprawnienie ratownictwa z powietrza.

O Zespół Redakcyjny 127 artykułów
Zespół redagujący blog i kwartalnik "Ratownictwo Górskie"