90 URODZINY ADAMA JURCZAKIEWICZA

90 URODZINY ADAMA JURCZAKIEWICZA
© ANTONI TRYBOWSKI | RATOWNICTWO GÓRSKIE

90 URODZINY ADAMA JURCZAKIEWICZA

Adam Jurczakiewicz urodził się 4 listopada 1931 roku  w Bochni.  Z zawodu technik budowlany – budowniczy. Do GOPR wstąpił dnia 05. 12. 1955 roku w Rabce,  jako członek Grupy Rabczańskiej GOPR.

90 URODZINY ADAMA JURCZAKIEWICZA
© ANTONI TRYBOWSKI | RATOWNICTWO GÓRSKIE

Adam Jurczakiewicz – ratownik górski, piłkarz, narciarz, społecznik. Zawodnik narciarski AZS Zakopane. Zawodnik, instruktor, trener i kierownik sekcji narciarskiej Klubu Sportowego „Wierchy” w Rabce, popularnie zwanej „Cyrkiem Adama”. Działacz sportowy – prezes i prezes honorowy Klubu Sportowego ”Wierchy”.

Jeden z pierwszych ratowników Grupy Rabczańskiej GOPR, późniejszej Podhalańskiej i jej Prezes przez 37 lat. Starszy instruktor ratownictwa górskiego. Wieloletni członek Zarządu Głównego GOPR. Wielokrotny delegat na konferencje IKAR CISA. Autor dwóch książek: ”Mój GOPR” – 2013 r., oraz „Cyrk Adama” czyli Nasze Narty – 2014 r.

Odznaczony za zasługi przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

 

Koledzy Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR w Rabce Zdroju składają Mu najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Dużo zdrowia i dalszej wspaniałej kondycji na wiele następnych lat!

Klub Seniora Grupy Podhalańskiej GOPR

Tekst: Antoni Trybowski


„KURDESZ PAŁASZ”

Na początku lat siedemdziesiątych zostałem członkiem Zarządu Głównego GOPR. Na pierwszym posiedzeniu, gdzie wszyscy dymili jak przysłowiowa stara lokomotywa, poznałem Adama. Znajomość ta została pogłębiona na kolacji integracyjnej w Domu Turysty. Adam, któremu towarzyszyła ksywa „Kurdesz pałasz”, w sposób przystępny wprowadził mnie w zakamarki tworzącego się ciągle ratownictwa górskiego w naszym kraju.

Wykład, poparty Adamowym; kurdesz pałasz…  – całości nie będę cytował –  i góralską herbatą, był tym bardziej przyswajalny. Potem było różnie i nie zawsze wesoło, ale sympatia jaką potrafił  Adam wytwarzać pozostała.

Bo Adam, w naszym Stowarzyszeniu, jako jeden z niewielu, był Autorytetem.

Ratownikiem, działaczem sportowym (narciarstwo zjazdowe), świetnym doradcą i kompanem przy kielichu z fantastycznym poczuciem humoru. Wiele nowinek jakie przedostały się  do naszej organizacji zawdzięczamy Adamowi. Znakomicie przez wiele lat szefował Komisji Szkolenia.

Co tu dużo mówić, jest Postacią nie tylko w swoim podhalańskim środowisku, ale  w całym GOPR-ze. O czym, z okazji 90 rocznicy urodzin Adama warto przypomnieć, szczególnie młodym ratownikom.

Adamowi, nie życzę stu lat, ale – jak mawia Owsiak o swojej orkiestrze – ZDROWIA DO KOŃCA ŚWIATA I JEDEN DZIEŃ DŁUŻEJ.

Tekst: Marian Sajnog


Adasiu,

dobre czasy, kiedy widywaliśmy się często, nawet po moim wyjeździe z Polski, należą już niestety do przeszłości. Wielka szkoda. Czas leci i ludzie się zmieniają, ale nie Ty, o czym miałam okazję przekonać się podczas kilku sporadycznych spotkań w ostatnich latach. Jesteś w dalszym ciągu taki sam jak tu, na tym zdjęciu, zrobionym 40 lat temu na Hohe Wand. I takim – w zdrowiu, dobrej kondycji i z nieprawdopodobnym poczuciem humoru – pozostań.

90 URODZINY ADAMA JURCZAKIEWICZA
© ANNA KOKESCH | RATOWNICTWO GÓRSKIE

WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE ŻYCZY CI, DROGI JUBILACIE
Ania Kokesch – „Antenka”

O Zespół Redakcyjny 173 artykuły
Zespół redagujący blog i kwartalnik "Ratownictwo Górskie"

4 Komentarze

  1. To człowiek który dał mi najwięcej w mojej młodości nigdy tego nie zapomnę

  2. Niezapomniany szef mojego kursu 2 st. na Hali Gąsienicowej, uwieńczonego kierowaną przez Niego prawdziwą, nie pozorowaną akcją po rannego taternika. Zawsze chętnie witany w Bieszczadach. Trzymaj się, Adam!!!

  3. Moi Kochani, czekałem do jutra (4 listopada), ale jak zaczynacie w Wigilię 90-kę Adama, to muszę się włączyć.
    Adam Jurczakiewicz, to nie tylko znakomity ratownik najwyższej klasy, narciarz etc.etc., jak to pięknie opisali: Antoni, Marian, no i Antenka.
    Adam Jurczakiewicz został Przewodniczącym Rady Naczelnej GOPR PTTK (jeszcze) w kwietniu 1976 roku, w bardzo trudnym czasie, po tragicznej śmierci Tadeusza Ewy’ego.
    Ważyły się wówczas losy naszej samodzielności, brakowało wszystkiego, nie zawsze chciano nam pomagać. Adam, jako Prezes – nigdy mnie nie opuścił, przeciwnie – zachęcał do boju słowami: „Jan, długie światła i pełny gaz!”, co oznaczało, że nie odpuszczamy. Słynny też był fortel Adama, żeby w czasie Zjazdu PTTK (1977), wobec faktu, że nie byliśmy dopuszczani do „najważniejszego gościa” z KC (od niego zależało nasze wyjście z PTTK) aby dopaść go w toalecie, gdzie był bez obstawy …
    Adaś tego dokonał, ze specyficzną prostotą…, nie bawiąc się w dyplomację.
    21 grudnia 1977- Sąd Rejestrowy w Nowym Sączu, z dniem 1 stycznia 1978 r. zarejestrował samodzielne stowarzyszenie: „Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe”, które po 50 latach pobytu w PTT i PTTK odzyskało niezależność. To była sprawa super ważna i poważna, a jej „Ojcem Chrzestnym” był Adam Jurczakiewicz (miałem zaszczyt Adamowi towarzyszyć). Nie potrafiłbym zliczyć zabawnych i super poważnych sytuacji, których u boku Adama byłem świadkiem.
    Po trudach górskich, albo „zebraniowych” lądowaliśmy często w Rabce, gdzie w domu Adama przyjmowała „utrudzonych” – Zosia, ta sama, która do dziś wiernie mu towarzyszy…
    Adasiu i Zosiu dzięki! Byliście i ciągle jesteście SUPER! 🌷♥️Adamie – tak trzymaj!
    Tego z całego serca życzy Ci „górski kolega”
    Jan

Komentowanie jest wyłączone.