JERZY CHYCZEWSKI DR MED.

JERZY CHYCZEWSKI, DR MED. – ✝ SIERPIEŃ 2012

JERZY CHYCZEWSKI, DR MED. – ✝ SIERPIEŃ 2012

JERZY CHYCZEWSKI DR MED.
© RATOWNICTWO GÓRSKIE-ARCHIWUM

Jerzy Chyczewski – „Doktor Żuczek” – przydomek przylgnął do Jurka od zawodu, który wykonywał z wielkim oddaniem.

Urodzony w  Jeleniej Górze, potomek pionierów, którzy zaraz po drugiej wojnie osiedlili się w tym malowniczym mieście. Pamięć o rodzicach Jurka jest wciąż żywa; mamie władającej biegle kilkoma językami, ojcu, chemiku pracującym w Jeleniogórskiej Celwiskozie. Po ukończeniu Wrocławskiej Akademii Medycznej, Jurek wrócił do Jeleniej Góry. Tutaj zaczęła się jego owocna kariera lekarza i społecznika.

Do GOPR-u wstąpił w roku 1976

zapewne pod wpływem brata Michała, który od wielu lat był aktywnym członkiem tej Organizacji. Mógł też Jurek z powodzeniem realizować swoje górskie pasje zaszczepione w młodości, w uprawianiu przede wszystkim narciarstwa u popularnego w tamtych latach trenera Egona Myśliwca.
W życiu naszej Organizacji był nie tylko aktywnym ratownikiem, jakże cennym na dyżurach z racji zawodu lekarza, pełnił też ważne funkcje nie tylko w naszej Grupie, ale również we Władzach Centralnych GOPR-u.

W sytuacjach ekstremalnych w czasie akcji ratunkowych wspierał nas nie tylko merytorycznie, ale też psychicznie. Na Doktora można było zawsze liczyć, pomagał nam ratownikom i naszym rodzinom.

Z dużym poczuciem humoru i ogromnym dystansem do siebie potrafił ustawić nas w szeregu.

Na jednym z naszych świąt, czyli dniu ratownika, gdzie raczej mleka nie pijano, naszego kolegę strasznie męczyło; brał antybiotyki, a chciał się napić gorzały. Zamęczał nas więc, łażąc z kieliszkiem i pytaniem czy może się napić czy nie, „bo wiesz, biorę antybiotyk”.
Idź do doktora – ktoś mu poradził.
Zapamiętałem ten dialog:
– Doktor, jak się bierze antybiotyki, czy można pić wódkę?
– Wyłącznie- odpowiedział Jurek.
Kolegę ta informacja ucieszyła, ale ton jakim Jurek odpowiedział, męczennika gorzały i antybiotyków zaniepokoiły. Polazł jeszcze raz.
– Doktor, ale ty żartowałeś!
– Oczywiście – wybór należy do Ciebie.
– O cholera! A co by było gdybym się napił?
– Może byś przeżył. Tego dobrze nie wiem.

Rano przy śniadaniu, lekko skacowany doktor tłumaczył dlaczego alkohol i antybiotyki do siebie nie pasują. W szerzeniu wiedzy medycznej był niezmordowany. Tak jak we wszystkim co w ratownictwie górskim robił.

Będziemy zawsze o Nim pamiętali.

O Marian Sajnog 182 artykuły
Marian Sajnog - w latach 1973 - 1975 Naczelnik Grupy Sudeckiej GOPR