LAWINY W KARKONOSZACH

LAWINY W KARKONOSZACH
Foto- źródło: https://www.facebook.com/goprkarkonosze

LAWINY W KARKONOSZACH

Lawiny w Karkonoszach.
Ostatnia niedziela obficie obdarowała lawinami Karkonosze. Tradycyjnie, około godz. 11:00, pierwsza lawina zeszła w Białym Jarze.

Tegoroczna zima przyszła ze śniegiem dosyć późno, ale za to z obfitymi opadami. Uwarunkowania terenowo- meteorologiczne spowodowały, że od razu zrobiło się lawinowo, o czym zresztą systematycznie w swoich komunikatach GOPR powiadamia turystów.

Fantastyczna karkonoska zima przyciąga nie tylko narciarzy trasowych, ale też coraz większe rzesze skitourowców, którzy nie zawsze wiedzą gdzie idą, a przy okazji swojej aktywności przysparzają sporo kłopotów ratownikom górskim. Po stronie czeskiej zanotowano jeden wypadek śmiertelny, bardzo zresztą tragiczny. Karkonosze to „lawinowe pole minowe”. Wiadomo o tym od stuleci. Zagrożenie lawinowe wzrasta z nadejściem wiosny.

Ostatnia niedziela obficie obdarowała lawinami Karkonosze. Tradycyjnie, około godz. 11:00, pierwsza lawina zeszła w Białym Jarze. Wstępne informacje, i po polskiej, i po czeskiej stronie, mówiły, że lawinę spowodowali narciarze. Jak zwykle w takich przypadkach informacje są trudne do zweryfikowania.

Decyzja uruchomienia akcji ratunkowej była jak najbardziej słuszna i błyskawiczna. Kierujący akcją ratunkową mieli do dyspozycji cały arsenał współczesnych środków ratunkowych, łącznie z pomocą kolegów z Horskiej Służby z dwoma helikopterami włącznie. W akcji w Białym Jarze wzięło udział 70 ratowników, co na dzisiejsze czasy jest rekordem.

LAWINY W KARKONOSZACH
Foto- źródło: https://www.facebook.com/goprkarkonosze

W międzyczasie do działających na lawinisku ratowników doszła informacja o kolejnej lawinie, po czeskiej stronie Karkonoszy.  Lawina w Białym Jarze okazała się szczęśliwa, bez ofiar. Ta druga, niestety nie.

Jeszcze w niedzielę, media, przede wszystkim te internetowe, podawały, że lawina zeszła w okolicach schroniska Martinovka, czyli po stronie czeskiej. Poniedziałek przyniósł inne informacje. Podaję za portalem HS-„Na horach”:

„O godz. 13:50 dyspozytor HS dostał informację o zejściu lawiny w Czarnym Kotle Jagniątkowskim, po polskiej stronie Karkonoszy. Lawinę spowodowała grupa skialpinistów z Czeskiej Republiki. Kompletnie została zasypana kobieta. Natychmiast przerzuciliśmy ratowników z psami z Białego Jaru na lawinisko do Czarnego Kotła. W ciągu 20 minut pies namierzył zasypaną. Po natychmiastowym wydobyciu, reanimacji, helikopterem została przewieziona do szpitala specjalistycznego w Hradec Kralove. Pomocy potrzebowali również będący w szoku dwaj inni skialpiniści, których helikopter  z Liberca przewiózł do szpitala. W akcji wzięło udział 111 ratowników HS. W niebezpieczeństwie znaleźli się również w pewnym momencie ratownicy, ponieważ z jednego ze żlebów zeszła lawina wtórna. Ratownikom udało się uciec.”

Tak w skrócie wyglądała niedziela ratowników polskich i czeskich w Karkonoszach.

Niedziela 14 marca 2021 roku,  w historii ratownictwa górskiego w Karkonoszach powinna być zapisana „złotymi literami”. Błyskawiczne działanie, znakomita organizacja, współpraca i prowadzenie akcji ratunkowej. Idealna komunikacja między czeskimi i polskimi służbami górskimi.  Nie ma znaczenia po której stronie ratownicy działają.

Akcją w Białym Jarze ze Stacji Centralnej kierował Zastępca Naczelnika Grupy Karkonoskiej GOPR – Grzegorz Tarczewski. Na lawinisku, Jacek Kieżuń – szef szkolenia GK i Piotr Kimbort.

Gratulacje, Panowie!

O Marian Sajnog 204 artykuły
Marian Sajnog - w latach 1973 - 1975 Naczelnik Grupy Sudeckiej GOPR