MICHAŁ GAJEWSKI NIE ŻYJE

MICHAŁ GAJEWSKI NIE ŻYJE
© ARCHIWUM ANNY KOKESCH - RATOWNICTWO GÓRSKIE

MICHAŁ GAJEWSKI NIE ŻYJE

Smutna wiadomość dotarła do nas przed chwilą z Zakopanego. Dziś, 22 stycznia 2021 roku, w wieku 92 lat,  zmarł Michał Gajewski, Naczelnik Grupy Tatrzańskiej GOPR w latach 1967-1969.

Michał Gajewski był ratownikiem górskim i członkiem tatrzańskiego Pogotowia od 13 września 1946 roku. Przez kilka lat był również Szefem Szkolenia Grupy Tatrzańskiej GOPR. Intensywnie uprawiał wspinaczkę w Tatrach i Alpach, m.in. wspólnie z Krzysztofem Berbeką i Ryszardem Drągowskim.

Był przewodnikiem górskim i starszym instruktorem ratownictwa górskiego. Uczestniczył w ponad 500 akcjach ratunkowych, niejednokrotnie nimi kierując.

To właśnie Michał Gajewski kierował słynną akcją ratunkową na Kazalnicy. Dramatyczny przebieg tej akcji spowodował, że Pogotowie Górskie w Polsce otrzymało wreszcie radiotelefony. W prowadzonych w Tatrach licznych próbach z prototypami radiotelefonów „Klimek” i „Wawa” konstrukcji Wojciecha Nietykszy, Michał Gajewski brał bardzo czynny udział.

Za swą górską ratowniczą działalność otrzymał wiele odznaczeń, między innymi Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Był Członkiem Honorowym TOPR.

Pożegnanie Michała Gajewskiego odbędzie się w najbliższy wtorek, 26 stycznia 2021 roku o godzinie 13:00, w Kaplicy Cmentarnej przy ulicy Nowotarskiej w Zakopanem.

Rodzinie ś.p. Michała Gajewskiego składamy tą drogą wyrazy głębokiego współczucia.

Cześć Jego Pamięci!

 

 

 

O Zespół Redakcyjny 170 artykułów
Zespół redagujący blog i kwartalnik "Ratownictwo Górskie"

1 Komentarz

  1. To już ostatni wielki z wielkich ratowników TOPR – GOPR. Miałem możność z Michałem pracować w latach 1966 – 1974 w Komisji Wyposażenia
    i Sprzętu Zarządu Głównego GOPR w Zakopanem. Szkolił mnie na kursach II stopnia i Kursie dla instr. Ratownictwa GOPR. Wspaniały człowiek, spokojny, wyważony w rozmowach , koleżeński dla wszystkich a zwłaszcza dla nas młodych adeptów – ratownictwa w tym okresie.
    Żegnaj Michale Antoni Trybowski

Komentowanie jest wyłączone.