POŻEGNANIE KAROLA TYBURSKIEGO

POŻEGNANIE KAROLA TYBURSKIEGO
© WIKTOR SZCZYPKA | RATOWNICTWO GÓRSKIE

POŻEGNANIE KAROLA TYBURSKIEGO

02.08.20 całą noc padał deszcz i nie „odpuścił” z nastaniem nowego dnia. W poniedziałek, 3 sierpnia, od rana zasnute niebo i intensywny deszcz. A akurat tego dnia chowaliśmy Karola Tyburskiego.

Pochowany został na starym cmentarzu, naprzeciwko naszej Stacji Centralnej. Tak więc, jeśli Karol będzie chciał podyżurować, to będzie miał niedaleko. Poza naszym pocztem sztandarowym byli jeszcze Koledzy z Wałbrzycha i kilkunastu Kolegów Przewodników Sudeckich. W trakcie mszy zostało powiedziane parę zdań na temat Karola. Przyznać muszę, że nie wiedziałem wcześniej, że Karol uczył się w szkole gastronomicznej. Wyjaśniło się więc,  skąd to Jego zainteresowanie i umiejętności w tworzeniu kulinarnych specjałów. Cały czas myślałem, że są to naturalne umiejętności Karola, a tymczasem był On profesjonałem! Faktem jednak jest, że miał niebywałą umiejętność w tworzeniu wyjątkowych smaków, o czym przekonywaliśmy się w trakcie goprowskich wyjazdów na Mazury, w których Karol uczestniczył, jako że żeglarstwo było również Jego pasją.

Straciliśmy dobrego Kolegę Ratownika, doskonale zorientowanego w topografii naszych gór, jako że wiedzę miał niesamowitą. Przewodnicy natomiast stracili dużego specjalistę od wypraw do czeskiej Pragi i miłośnika wojaka Szwejka.

Pogoda spowodowała, że po raz pierwszy ze sztandarami Grup staliśmy tylko w kaplicy obok urny z prochami. Natomiast samo odprowadzenie Karola do miejsca spoczynku odbyło się bez sztandarów, bowiem perspektywa ilości wody jaką mogłyby pochłonąć wymusiła taką decyzję. Przykre, że pogoda zdecydowała za nas takie zachowanie, ale perspektywa zniszczenia sztandarów przeważyła. Ktoś powie, że przecież można wysuszyć mokrą tkaninę, ale zacieki jakie powstają w takim momencie są już niestety nie do usunięcia. Mam nadzieję, że Karol to zrozumiał i wybaczy nam taki sposób postępowania, ale naprawdę nie było wyjścia.

Karol; w Grupach wiele się z czasem zmieniło i do naszych szeregów dołączyło wielu młodych Ratowników. Niektórzy widzieli Cię tylko wtedy kiedy przychodziłeś uregulować składki w Klubie Seniora i w Grupie, albo na naszych spotkaniach Seniorów. Dlatego mogą Cię nie kojarzyć, ale obiecuję Ci, że my Seniorzy do końca naszych dni będziemy pamiętali o Tobie i w każdej sposobnej chwili będziemy przypominali Twoją sylwetkę.

Spoczywaj Karolku w spokoju i do zobaczenia na niebieskich połoninach. Żegnaj Koleżko.

 


 

Wiktor Szczypka, Autor fotografii, przedstawia na Facebooku bogaty album z uroczystości pogrzebowych:

https://www.facebook.com/wiktor.szczypka.5/

 

 
 
 
 
 
O Ryszard Jędrecki 50 artykułów
Ratownik Grupy Karkonoskiej GOPR