Trzy rodziny z dziećmi i wózkami utknęły w stromym terenie.
Duża akcja ratunkowa w austriackim Tyrolu zakończyła się szczęśliwie, choć – jak podkreślali ratownicy – sytuacja była bardzo poważna. W rejonie Sölden, w dolinie Ötztal, trzy zaprzyjaźnione rodziny z małymi dziećmi, w tym z niemowlętami przewożonymi w wózkach, utknęły w stromym, eksponowanym terenie i musiały zostać ewakuowane przez ratowników górskich oraz śmigłowce.
Do zdarzenia doszło w niedzielę. Grupa chciała zejść do doliny z górnej stacji Wildspitz-Sessellift, położonej na wysokości około 2650 metrów. Według austriackich mediów wśród 36 osób było 17 Belgów, 9 Brytyjczyków, 7 Austriaków i 3 obywateli USA. W grupie znajdowały się także małe dzieci oraz dwoje niemowląt, które rodzice transportowali w wózkach dziecięcych.
Około 17:15 do ratowników górskich z Sölden dotarło zgłoszenie, że w rejonie kolejki w okolicach Vent zabłądziło od 10 do 15 osób. Początkowo informacja brzmiała stosunkowo spokojnie – zgłaszająca miała przekazać, że wszyscy są bezpieczni, ale nie mogą kontynuować zejścia. Chwilę później centrum koordynacji w Tyrolu poinformowało jednak, że w terenie znajduje się więcej osób, a część z nich utknęła w miejscu zagrożonym upadkiem. Rozpoczęto dużą akcję ratunkową.
Jak informowała „Krone”, grupa z niejasnych przyczyn wybrała ścieżkę prowadzącą na północny wschód, całkowicie nieodpowiednią dla wózków dziecięcych. W pewnym momencie turyści zeszli z właściwego przebiegu i znaleźli się w trudnym, stromym terenie, w rejonie żlebu na wysokości około 2300 metrów.
Sytuację komplikowało to, że członkowie grupy byli rozproszeni. Kierujący akcją Jakob Fiegl z ratownictwa górskiego w Sölden relacjonował, że niektóre osoby znajdowały się od siebie nawet około 200 metrów różnicy wysokości.
Część turystów była zaledwie około pół metra od krawędzi stromego urwiska i ledwo była w stanie utrzymać pozycję. W tym samym terenie znalazł się także jeden z wózków dziecięcych.
Do akcji skierowano śmigłowiec ratunkowy Martin 8, a później także policyjny śmigłowiec Libelle Tirol.
Łącznie 14 osób ewakuowano z powietrza, wiele z nich przy użyciu liny.
Pozostałych 22 turystów ratownicy sprowadzili do Vent pieszo lub przewieźli pojazdami ratunkowymi.
Szczególnie trudna była ewakuacja dwóch chłopców ze stromego żlebu. Ratownik lotniczy Stephan Kuen relacjonował, że najpierw założył stanowisko i zabezpieczył jednego z nich, który znajdował się w niebezpiecznym miejscu przy płycie skalnej. Następnie zjechał z nim do jego brata, skąd obaj zostali zabrani przez śmigłowiec. Ojciec chłopców obserwował akcję z miejsca położonego nieco wyżej, gdzie przebywał z innymi członkami rodziny, w tym z małym dzieckiem.
Ostatecznie wszystkie 36 osób wróciło do Vent bez obrażeń. Jakob Fiegl podkreślał jednak, że akcja mogła zakończyć się zupełnie inaczej. Również Franz-Josef Fiegl, szef miejscowej stacji ratownictwa górskiego w Sölden, przyznawał, że nie przypomina sobie podobnej interwencji z udziałem tak dużej grupy i że wybór takiej trasy z wózkami dziecięcymi był dla niego całkowicie niezrozumiały.
Według informacji przekazanych przez policję turyści prawdopodobnie nie mieli doświadczenia górskiego, a ich przygotowanie do wycieczki określono jako praktycznie zerowe…
Ostatecznie cała akcja zakończyła się szczęśliwie: wszystkie 36 osób wróciło do Vent bez obrażeń. Można więc mówić o happy endzie, choć z dopiskiem, który zapewne wielu komentujących przyjmie ze zrozumieniem: grupa ma otrzymać rachunek za przeprowadzoną akcję ratunkową.
📸 Bergrettung Sölden / Stephan Kuen
Strona internetowa; magazyngory.pl
(inf. od redakcji)
Ötztal to alpejska dolina położona w Tyrolu w Austrii, oddziela Alpy Sztubajskie na wschodzie od Alp Ötztalskich na zachodzie. Dolina ma 65 km długości.









