Codzienne obowiązki życia rodzinnego, zawodowego oraz służba w GOPR, nie często dają możliwość na chwilę refleksji i zerknięcia za siebie. Pretekst do refleksji dostarczył nam nasz Kolega Ratownik Jacek Malinowski, który 10 kwietnia zorganizował obchody jubileusz 50. lecia swojej nieprzerwanej służby w naszej szacownej organizacji.
Wszyscy którzy znają Jacka, doskonale wiedzą, że taka sytuacja nie może być jedynie okienkiem w kalendarzu. A, że Jacek znany jest z doskonałych zdolności organizacyjnych, udowodnił to już wieloma zorganizowanymi wyjazdami rowerowymi, wyjazdami rehabilitacyjnymi nad morze, spotkaniami integracyjnymi. Także inicjatywami: uczczenie pamięci naszego Kolegi Ratownika Władysława Biskupa – stawiając obelisk z tablicą pamiątkową „Szlak żółty z Kłodzka na Kłodzką Górę im. Władysława Biskupa”; budowa pamiątkowego dzwonu, który jest symbolicznym nawiązaniem do początków ratownictwa górskiego w Polsce, a jednocześnie do dawnej tradycji budowy dzwonnic na terenach Sudetów – dedykowany „Pamięci Ratowników Górskich Grupy Sudeckiej GOPR”. Ale nie o wszystkich inicjatywach i projektach Jacka jest ten post.
Tym razem Jubilat zebrał grono najbliższej rodziny i „rodziny” GOPR-owej w nieprzypadkowym a bardzo jemu od lat bliskim i zawsze serdecznym miejscu: Schronisku Na Hali Pod Śnieżnikiem, aby zaakcentować rocznicę w iście polskim, biesiadnym stylu. Stoły pełne doskonałych potraw i zacnych trunków sprzyjały refleksyjnym, niespiesznym rozmowom opartych na wspomnieniach przywołujących salwy śmiechu i kolejne wspomnienia, anegdoty, dykteryjki z życia w GOPR. Jak na jubileusz przystało, był też pyszny tort i upominki nie tylko dla jubilata, ale również dla gości. Jacek zadbał o pamiątkowy brelok jubileuszowy dla wszystkich uczestników.
Takie spotkania są szalenie wartościowe i ważne w życiu naszej organizacji, budują nas jako jej członków i w nas budują wartość przynależności do GOPR. Dzieje się to poprzez przypomnienie naszych najważniejszych wartości, jak koleżeństwo, współdziałanie ponad wszystko, ponad chwilowe nieporozumienia, które mogą się pojawiać „nawet w najlepszej rodzinie”.
Jackowi Malinowskiemu jeszcze raz dziękuję za biesiadę, gratuluję pięknego jubileuszu. A nam wszystkim życzę jak najwięcej takich Kolegów i takich jubileuszy.
Roman Dziedzic


















